Gwiazda spadająca za dnia
Azjatyckie

*Gwiazda spadająca za dnia- czyli coś niemożliwego

Od tego tytułu zaczęłam przygodę z japońskimi tytułami. Gwiazda spadająca za dnia to pierwsza manga, jaka pojawiła się w moim domu.

Pierwszy tom bardzo mi się spodobał, a po przejrzeniu Internetu dowiedziałam się, że na podstawie mangi powstał film. Obejrzałam i… przepadłam w tego typu produkcjach. Jak na razie nie widzę dla siebie ratunku. Mogą pojawić się spojlery.

Japońskich produkcji wcześniej nie oglądałam. Niezwykłym, nietypowym dla Europy czy Hollywood podejściem do przedstawienia miłości już dawno temu urzekło mnie Bollywood, ale okazuje się, że Kraj Kwitnącej Wiśni też ma do zaproponowania.

Typ: szkolna
Relacja: nauczyciel-uczennica

O czym to?

Rodzice nastoletniej Suzume z powodu pracy wyjeżdżają, a ona sama przeprowadza się do wuja w Tokio. Tam dziewczyna od początku ma problemy.

Z pierwszej opresji wybawia ją tajemniczy, dziwny ktoś. Ten ktoś później okazuje się być nauczycielem. To on pomaga jej pierwszego dnia w nowej szkole, zachęca, by zadbała o nawiązanie nowych przyjaźni, pomaga w zakupach, biegnie na poszukiwania, gdy bohaterka gubi się w lesie.

Jest w nim też romantyczna dusza, która dość szybko daje o sobie znać (scena ze świetlikami, bajer po prostu!). Dziewczyna zakochuje się w nim po uszy swoją pierwszą miłością.  A przystojnego, młodego nauczyciela ewidentnie też coś do tej nowej uczennicy ciągnie.

Zakazany owoc

Nic gorszego, niż ulokować uczucia w nieodpowiednim obiekcie.  Tu w grę wchodzi romans uczennicy z nauczycielem, czyli połączenie środowisk, które jest w zasadzie niedopuszczalne, a wręcz gorszące. Dlatego też Satsuki Shishio wie, że nie wolno mu pozwolić sobie na jakiekolwiek przekroczenie granic. Co mu w sumie średnio wychodzi. Choć się stara.

Nie od razu trafia go strzała amora. Najpierw zachowuje się jak dobry wujek, który bardzo lubi swoją bratanicę. Spędza z dziewczyną czas i ma okazję poznać ją bliżej.

W jego szkole jest mnóstwo pięknych uczennic,ale nigdy żadna nie zawróciła mu w głowie (choć nie jedna by chciała… Cóż, ciacho z niego).

Facet kocha historię i wydaje się, że zarówno uczenie, jak i towarzystwo nastolatków sprawiają mu ogromną przyjemność. Ma cudowny kontakt z młodzieżą. Jest takim nauczycielem, jakich sama uwielbiałam. Można z nimi pogadać, można się pośmiać i choć nie budzą postrachu, to jednak człowiek chce się ich przedmiotu uczyć. A z reguły ten typ jest też wymagający i potrafi docenić starania uczniów.

Wahanie

Aktor postarał się, by widz zobaczył walkę, jaką bohater toczy sam ze sobą. Wie, że nie powinien spotykać się z Suzume, choć bardzo by chciał. Obserwuje ją z daleka, a jego oczy śmieją się na jej widok. Choć za tą radością widnieje również smutek. I tęsknota.

You make me so excited
and I don't wanna fight it
(fragment piosenki zespołu A*teens: Sugar Rush)

A to dla mnie zagadka

Zastanawiam się cały czas, co ona w sobie takiego miała, że go urzekła. Co Suzume zobaczyła w nim, to jest oczywiste. Wiele razy zasłużył na jej uczucia. Ale czym ona zasłużyła na jego uczucia? Analizuję film i nie wiem. Może jak doczytam całą mangę do końca, będzie to jasne.

W ekranizacji ucięto wiele fajnych scen. Szkoda, że zamiast filmu nie nakręcono po prostu serialu. Jeden tom mangi, jeden odcinek. Tiaa, zwariowałabym ze szczęścia. I nie oderwała się od monitora.

Na koniec

dodam, że niestety dużo bardziej przypadł mi do gustu film Close Range Love. Tam również jest wątek miłości uczennicy do nauczyciela, ale sam przebieg wydarzeń podoba mi się bardziej. Tu szlag mnie trafiał, gdy widziałam głupotę Suzume. Mogła rozwiązać sytuację inaczej, poczekać. Stała na wygranej pozycji, jednak wymagało to czasu. Do niego też mam żal, bo skoro jest starszy, to powinien być mądrzejszy.


Dzięki za uwagę!


Zdjęcie do wpisu to printscreen z filmu.

Podobne w tej kategorii:

3 komentarze

  • Agnieszka

    Kilka lat temu zaczęłam czytać mangę i całkiem mi się spodobała. Nie wiedziałam, że powstał film, ale bardzo chętnie go obejrzę – mangi nie dokończyłam czytać, więc jestem w sumie trochę ciekawa, co tam się dalej działo.

    Ogólnie lubię wątek romansu między uczennicą a nauczycielem i w sumie to mnie jako pierwsze przyciągnęło do tego tytułu. I choć początkowo dość mocno się wciągnęłam, podobnie jak Ciebie bardzo szybko zaczęła mnie irytować głupota bohaterki. Z początku to było zabawne, ale ileż można?
    Nie wiem, na ile film trzyma się oryginału (dopiero się dowiem) i nie wiem, ile mangi przeczytałaś, ale w pewnym momencie zrobił się tam swego rodzaju trójkąt romantyczny i wtedy bohaterka zaczęła wkurzać mnie jeszcze bardziej, o ile to w ogóle możliwe.
    Mam tylko nadzieję, że wybrała słusznie. I może po obejrzeniu filmu wrócę do mangi (o ile zakończenie wątku romantycznego będzie po mojej myśli xD)
    A co do tego, że lepszy byłby serial – wiadomo, że filmie nie da się oddać wszystkich wydarzeń z kilkunastotomowej mangi. Serial byłby lepszy. A jak nie serial, to chociaż anime 😀

    Mogłabyś mi powiedzieć, gdzie obejrzałaś film? Masz jakąś sprawdzoną stronę z japońskimi filmami? Ja od lat już nie oglądałam japońskich filmów, więc nie pamiętam już nawet, gdzie je kiedyś oglądałam xD

    • Aga

      Wow, dziękuję za taki bogaty komentarz 🙂 Film coś tam się oryginału trzyma, ale jest też dużo odejść. Niestety wolę “Close Range Love”, gdzie bohaterka jest zdecydowanie bardziej do polubienia. O dziwo, tu nawet nie chodzi o aktorów z obu filmów, bo na żadnego nie mam co narzekać.

      Do “Gwiazdy” będę miała już zawsze sentyment, bo to ta “pierwsza” manga, od której wszystko się zaczęło 🙂 Książka dużo bardziej wgłębia się w relację Suzume z nauczycielem. Więcej mają swoich scen, a w filmie za dużo, jak dla mnie, jest relacji z Mamurą. Ale ja jestem strasznie subiektywna jeśli chodzi o ten trójkąt i swojego faworyta 😉
      Film można zobaczyć na CDA albo drama-online.pl – tu z polskimi napisami. Jeśli znasz angielski, to polecam również portal dramacool.

      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie – od wakacji pracuję nad wpisem z zestawieniem wszystkich filmów, jakie znam z relacją nauczyciel – uczeń i wkrótce go wreszcie opublikuję, więc może tam również jeszcze znajdziesz coś dla siebie 🙂

      • Agnieszka

        Ja w pewnym momencie przestałam czytać mangę właśnie z powodu Mamury (o ile dobrze kojarzę imię xD). Było go za dużo w pewnym momencie.
        Jakoś jak pojawiła się opcja, że relacja nauczyciel – uczennica się rozsypie to straciłam trochę serce do mangi. Ale chyba niedługo do niej wrócę, z ciekawości, żeby zobaczyć, jak się zakończył ten trójkąt romantyczny.

        Dziękuję za strony, chętnie na nie zajrzę.
        A na wpis ze wspomnianym zestawieniem będę czekać 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *