W filmach

Zwierzogród- kto się czubi, ten się lubi?

Wątek romantyczny w bajce? Jak najbardziej! Jeśli ktoś zapyta, jaka jest moja ulubiona książka czy film, będę miała problem z odpowiedzią. Ulubione bajki pełnometrażowe? Są takie dwie. Mogę je oglądać wiele razy i wciąż nie mam dość. Dziś biorę na warsztat jedną z nią.  Ostrzegam- jeśli nie tej znasz bajki, przygotuj się na małe spojlery. Małe, bo starałam się zdradzić jak najmniej z samej fabuły bajki. Ją trzeba obejrzeć!

Animowany duet lisa i królika to świetna para. Z przyjemnością ich oglądam, ale z większą przyjemnością słucham.

POROZMAWIAJMY… ZŁOŚLIWIE

Podobno kto się czubi, ten się lubi. Docinki są tu na porządku dziennym. Głównie w pierwszej połowie bajki, gdzie Nick wyraźnie ją prowokuje. Chcesz być policjantką? Nie tędy droga, wracaj do uprawy marchewek. Chcesz mi wcisnąć mandat? Oj mała, sprawdź papiery, moje są ok. Podatki? Jakie p…. uuups. Judy górą! Kocham moment, gdy ona nagrywa go dyktafonem ukrytym w marchewce, a później go tym nagraniem szantażuje. Wisienką na torcie jest śmiech partnera Nicka, którego komentarz ("Wykręciła Ci numer. Numeros, że hej. I teraz jesteś psem, a był z Ciebie niezły lis!"- cytat z bajki) skłania mnie do refleksji. Ten samiec wreszcie znalazł godną siebie samiczkę. Która potrafi mu się postawić i nawet go wystawić:

"A co się stało parkingowa? Ktoś Ci podwędził ruch uliczny?". Padłam. Judy nie pozostaje mu dluższa i wywiązuje się genialna rozmowa "Bo wiesz, ja jestem tylko głupim królikiem, ale z mnożeniem sobie radzę". Mina Nicka? Bezenna. Wielkie oczka, uszka oklapnięte.

"Ale mundurek masz słodki"- cz tylko mi się wydaje, że ona wpadła mu w oko, nawet jeśli wtedy jeszcze o tym nie wiedział? Zaciekawiła go swoim uporem i dobrym sercem. Nick nie chce tego pokazać, ale w głębi jest cudownym liskiem, który sam chciał zbawiać świat. Niestety świat tego nie chciał, więc Nick poszedł swoją drogą. A teraz zjawia się ta króliczka, która stanie na głowie, byle udowodnić swoją wartość. I odrobinę go to szokuje, bo zna gliniarzy od zupełnie innej strony (jak podejrzewam, skoro tak bardzo zabezpiecza się przed kontrolami).

JUDY, TO JAKĄ CHCESZ KSYWKĘ?

Pluszak, króliczek, puszek- okruszek czy karotka to tylko nieliczne z określeń, jakimi Nick obdarza swoją towarzyszkę. Jednak za każdym razem, gdy używa innego słowa niż jej imię, nie brzmi to obraźliwie. Nawet na samym początku, przy ich pierwszym spotkaniu, w jego tonie słyszę coś jakby troskę, opiekunczość, ale też delikatną stanowczość. Dziewczyno, za fajna jesteś na to miasto, uciekaj z powrotem do swojej mieściny, gdzie będziesz bezpieczna. A później wyraźnie już lubi te przekomarzania się z króliczką, bo prowokuje na każdym kroku. Jednak robi to z umiarem, bo bez problemu da się z nim pracować. Myślę, że prowokuje, bo Judy potrafi się z tym zmierzyć. Testują nawzajem swoje granice, poznają się i docierają. A w krytycznej sytuacji nie zawiodą?

Judy przeważnie mówi do Nicka po imieniu. Jest zbyt skupiona na sprawie, by zauważyć lisa. Może właśnie dlatego tak bardzo dziwi ją postawa obronna Nicka w sytuacjach, gdy się tego nie spodziewa. Ale on tam jest.

JEDNYM SPOJRZENIEM

Inni patrzyli na leniwce, ja gapiłam się jak sroka w gnat na pyszczek Nicka. Bo dokładnie wtedy, gdy ona próbowała wytrzymać nerwowo zawrotne tempo leniwca w Wydziale Komunikacji, Lisek obserwował JĄ. Jego prowokujący, ale też maślany wzrok, delikatny uśmiech.. mrau. Lubię to! W ogóle uważam, że warto oglądać tę bajkę właśnie pod kątem Nicka skupionego na Judy.

Judy z kolei najczęściej nie odwzajemnia tych spojrzeń. Jej zainteresowanie budzi sprawa nad którą właśnie pracuje, a nie towarzysz u boku bez którego, tak swoją drogą, niewiele by zdziałała.

MÓJ UPÓR I TWOJA ZARADNOŚĆ

Nasza bohaterka jest uparta. Brnie do celu bez oglądania się na boki, walczy o dobro całym swoim sercem. Biegnie ku zwycięstwu ile jej sił w krótkich nóżkach starczy. Ale nie zna prawdziwego życia. Jest nowa w Zwierzogrodzie i nie wie jakimi prawami rządzą się jego boczne uliczki. A te uliczki zna Nick. Wie kto, gdzie i dlaczego. Radzi sobie w życiu i ta jego zaradność jest dopełnieniem Judy. Gdy tych dwoje łączy siły, powstaje para idealna. Uzupełniają swoje braki i stają się niepokonani. Oczywiście zawsze znajdzie się godny przeciwnik.

Pozostaje mi wspomnieć jeszcze jedno.

Nie zwróciłam na to uwagi przy pierwszym seansie. Dopiero luby wskazał ten szczegół. Scena w muzeum, gdy Nick pomaga Judy wstać. Właśnie! Pomaga jak prawdziwy dżentelmen. By dziewczyna sie nie przewróciła, wspiera ją swoim ramieniem. Ona obejmuje go łapką. Gdy się dobrze przyjrzeć, można zobaczyć jak trzyma ją w pasie, a na jego ramieniu widać jej łapkę. Czy ktoś spodziewał się takiej czułości?

Gdy oglądałam trailer Zwierzogrodu, nie spodziewałam się wątku romantycznego. Nie wiedziałam też, jak bardzo spodoba mi się ta bajka, już nie tylko ze względu na ten aspekt.


Dzięki za uwagę! Jeśli masz na ten temat swoje zdanie, lub uwielbiasz Judy i Nicka równie mocno jak ja, daj znać w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *